Sunday, June 7, 2015

Ciekawość to pierwszy stopień do... poznania!


Uczniowie dociekliwi, którzy zadają dużo pytań w trakcie lekcji, mogą stwarzać problemy nauczycielom, na przykład wyprowadzając ich z toku myślowego. Nie doceniani są też tacy uczniowie, którzy wywołani do odpowiedzi, popełnią błąd w równaniu, czy błędnie podadzą nazwisko autora książki. Tymczasem, z perspektywy badań mózgu, ciekawość i popełnianie błędów najbardziej sprzyja uczeniu się - zapamiętaniu nowej, poprawnej informacji. Warto przyjrzeć się badaniom naukowym na ten temat i zastanowić, jak można stymulować ciekawość uczniów.

Dzieci zadają pytania prelegentom w ramach projektu Polska Akademia Dzieci na SWPS Sopot, fot. Ewa Międzobrodzka.

Ciekawość - klucz do odkrywania świata

O ważnej roli ciekawości w odkrywaniu świata wiedzą ci, którzy osiągnęli sukces naukowy. Prof. Pauling, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii z 1954r., mówił o niej w wywiadzie przeprowadzonym przez Wiktora Osiatyńskiego (1977, "Zrozumieć Świat", s. 28):

(Osiatyński) - Panie profesorze, co trzeba zrobić, żeby mieć dużo pomysłów? 
(prof. Pauling) - Nie pozwolić, aby została zniszczona naturalna ciekawość świata, która cechuje każde dziecko. Stawiać dużo pytań i szukać na nie odpowiedzi. Ale nie tylko odpowiedzi popartych autorytetem nauczyciela. Należy również samemu w sobie szukać na nie odpowiedzi.

Jeśli odniesiemy do słów profesora obecny system edukacji, możemy łatwo stwierdzić, że nie sprzyja on uczniom, mająm nietuzinkowe pomysły. System ten skupia się na przepytywaniu uczniów przez nauczycieli, nie stwarzając warunków do rozwijania ciekawości i możliwości zadawania pytań przez uczniów. Mam nadzieję, że wyniki badań nad mózgiem przekonają nauczycieli, aby dzieci mogły pytać o wszystko, co je zaciekawi, oraz że będą miały możliwość otrzymania odpowiedzi, lub dostaną chociaż wskazówkę, gdzie jej szukać.

Neuroobrazowanie ciekawości


Kang wraz ze współpracownikami (2009; czytaj pełen artykuł) przeprowadził eksperymenty polegające na neuroobrazowaniu ciekawości, którą można określić jako „głód wiedzy”. Badanie pierwsze przebiegało w następujący sposób: 
(1) zespół naukowców prezentował osobom badanym (znajdującym się w skanerze fMRI) różne pytania (np. Jak się nazywa galaktyka, której częścią jest Ziemia? Jaki instrument został stworzony, by brzmieć jak ludzki śpiew?),
(2) następnie prosił ich o określenie poziomu ciekawości poznania prawidłowego rozwiązania (na skali 1-7), 
(3) oraz jak bardzo są pewności swojej odpowiedzi (od 0 - 100%).
(4) przedostatnim elementem było ponowne wyświetlenie wyświetlenie pytania,
(5) na końcu badanym pokazano właściwą odpowiedź.

Wyniki badania wskazują, że pytania wzbudzające wyższy poziom ciekawości pobudzały układ nagrody w mózgu uczestników badania, którzy czuli przyjemność związaną z nową, nieznaną informacją. Badanie pokazało aktywność innych obszarów mózgu podczas ciekawszych pytań (left caudate; bilateral prefrontal cortex, w tym inferior frontal gyrus; i parahippocampal gyri) w porównaniu z pytaniami wzubdzającymi niższą ciekawość. Ciekawość była oczekiwaniem na informację, która mogła wspomagać proces uczenia się. Aby to sprawdzić, przeprowadzono drugie badanie.

Ucz się na własnych błędach

Badani wykonali dokładnie taką samą procedurę, jak w badaniu nr 1, a następnie zostali poproszeni o powrót do laboratorium po ponad 10 dniach, aby sprawdzić to, co zapamiętali w pierwszej sesji badania. Wyniki eksperymentu wskazują, że osoby, które były bardziej ciekawe, lepiej pamiętały informacje z pierwszej sesji. Ponadto, po udzieleniu błędnej odpowiedzi na pytanie, aktywne były inne obszary mózgu, niż przy dobrym trafie. Co najważniejsze, po popełnieniu błędu wzrastała poprawność zapamiętywania dobrej odpowiedzi, co korelowało dodatnio z wysokim poziomem ciekawości badanych.

Zdziw się i zapamiętaj

Przybliżone badania dowiodły, że ciekawość może pomóc w procesie zapamiętywania, poprzez pobudzenie układu nagrody. Inne badania, przeprowadzone przez polskich naukowców (Parzuchowski i Szymków, 2008; czytaj pełen artykuł) wykazały rolę emocji zdziwienia w zapamiętywaniu. Osoby badane, które naśladowały zdziwiony wyraz twarzy, lepiej zapamiętały zaskakujące informacje, oraz informacje wypowiedziane w niespodziewany sposób. Zdziwienie jest nieodłącznym elemetem ciekawości, które jest reakcją na zauważenie sprzeczności czy popełnienie błędu. Aby więc ciekawość wzbudzić, najpierw należy się zdziwić. A żeby tak się stało, trzeba stoworzyć warunki do zdziwienia - zadać pytanie, dać możliwość popełnienia błędu oraz poznania prawidłowej odpowiedzi.

Wyniki badań a rzeczywistość szkolna

Co się dzieje w szkole w odniesieniu do powyższych wyników badań naukowych? Poza odpytywaniem dzieci na lekcji, uczniowie pytani są też przez kartkówki, sprawdziany czy testy. Nie jest to jednak miejsce na popełnianie błędów, bo każdy ma się wykazać zdobytą wiedzą. Jeśli chciałoby się to zmienić, należałoby w pierwszej kolejności dać możliwość uczniom wglądu w popełnione błędy oraz wskazać poprawne odpowiedzi. Nie jest to jednak takie oczywiste, ponieważ egzaminy (z maturą włącznie) dają możliwość uzyskania informacji zwrotnej dopiero od tego roku po pisemnym wniosku (czytaj artykuł z Newsweek, 22.04.2015). Wcześniej ta możliwość wglądu w swoją pracę była jeszcze bardziej ograniczona. Informacja zwrotna należy się wszystkim uczniom, powinna ona być automatycznie wysyłana do szkół, aby każdy zaineresowany miał do niej dostęp. Dotyczy to również sprawdzianów czy kartkówek. Nauczyciel powinien poświęcić dodatkową godzinę na omawianie każdego testu, wiedząc, że uświadomienie sobie błędu przez ucznia i wskazanie poprawnej odpowiedzi jest najskuteczniejszym sposobem opanowania nowej wiedzy.
Poza karaniem błędów kolejnym problemem jest brak przestrzeni w programie szkolnym na rozwijanie indywidualnych zainteresowań uczniów. Wyobraźmy sobie szkołę, w której dzieci mogą dowolnie wybierać program zajęć, zgodnie ze swoimi zainteresowaniemi. Takie eksperymenty były stosowane z pozytywnymi rezultatami w USA (czytaj artykuł: A Curiosity-Driven Education, 2011, Forbes). Natomiast już od 20 lat z powodzeniem podobny sposób nauczania stosowany jest we wrocławskich szkołach "ALA". Warto korzystać z doświadczeń tych szkół myśląc o zmianach w polskim systemie edukacji.

Jak pobudzać ciekawość uczniów?

Najlepszym treningiem ciekawości jest zachęcenie dzieci do zadawania pytań bez obawy o ocenę, czy jest to pytanie dobre czy błahe. Podczas 45-minutowych lekcji brakuje czasu na zadawanie pytań. Z pomocą mogą przyjść pozasystemowe projekty edukacyjne. Jednym z nich jest Polska Akademia Dzieci, która zachęca dzieci do zadawania pytań po każdym z wykładów (dziecka i dorosłego prelegenta). Pytania dzieci mogą czasem zaskoczyć, wskazując na to, jak bardzo zostały zainteresowane treścią prelekcji. Tydzień temu, podczas VI Międzynarodowej Konferencji Naukowej dla Dzieci stworzyliśmy młodym słuchaczom dodatkową możliwość zapisywania pytań do prelegetnów na kartkach (wraz z informacją o autorze pytania). Przykładowe pytania można zobaczyć poniżej. Największą ciekawość (wyrażoną w największej ilości pytań) wzbudził wykład 10-letniego Marka o łazikach marsjańskich, które konstruuje. Ponadto, dzieci zadawały pytania do naukowca z NASA. Na te pytania prelegenci odpowiedzieli w wywiadach, które niedługo będzie można posłuchać online. Poza pytaniami z konferencji, zbieram też pytania dzieci, które uczestniczą w prowadzonych przeze mnie zajęciach w szkole polskiej w Delft, w Holandii. Jedno z pytań, które najbardziej mnie zaskoczyło po zajęciach o mózgu, przedstawiłam poniżej na niebieskiej karteczce.

Pytania dzieci po VI Międzynarodowej Konferencji Naukowej dla Dzieci oraz po zajęciach w szkole polskiej w Delft po zajęciach o mózgu, fot. Ewa Międzobrodzka.




Mam jednak nadzieję, że nie tylko pozasystemowe projekty edukacyjne mogą obudzić ciekawość młodych osób. Liczę, że w wielu szkołach są nauczyciele pasjonujący się swoim przedmiotem (np. z grupy Superbelfrzy RP), potrafiący zainspirować uczniów do własnych poszukiwań. Przykładem takiego nauczyciela z powołaniem może być mgr Przemysław Staroń, którego uczniowie z II LO w Sopocie byli wielokrotnie finalistami i laureatami ogólnopolskich Olimpiad Filozoficznych. Świetnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie we wszystkich szkołach filozofii i uczenie dzieci oraz młodzieży sokratejskiej metody zadawania pytań.

Zakończę słowami Wisławy Szymborskiej, która w ten sposób mówiła o naukowcach w 1996 ("Odczyt noblowski - Poeta i świat"):

(…) ich praca może być bezustanną przygodą, jeśli tylko potrafią w niej dostrzec coraz to nowe wyzwania. Pomimo trudów i porażek, ich ciekawość nie stygnie. Z każdego rozwiązanego zadnienia wyfruwa im rój nowych pytań. Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się z bezustannego „nie wiem”.

Życzę wszystkim nauczycielom, aby wychowywali pokolenie przyszłych noblistów, innowatorów, myślicieli, wynalazców, artystów, ludzi dociekliwych, wytrwałych, ale też krytycznych i wątpiących, nie bojących się powiedzieć "nie wiem". Nie zapominajcie jednak o nieustannym pobudzaniu ciekawości njmłodszych, jest to bowiem pierwszy stopień do poznania!



No comments:

Post a Comment